Niniejsza strona stanowi projekt literacki, polegający na publikowaniu w cotygodniowych odcinkach – liczących po około 2000 słów – opowieści o charakterze hard sci-fi osadzonej w świecie fantasy. Projekt jest z otwartym dostępem, jednakże logi w serwisach Patreon, Ko-fi i buy me a coffee będą publikowane z dwutygodniowym wyprzedzeniem, celem uhonorowania tych spośród czytelników, którzy postanowili w najmniejszym chociaż stopniu wesprzeć projekt.
Sama Ghonoris to duża planeta skalista o niezwykle aktywnej biosferze, która położona jest w nieskolonizwanym jeszcze systemie Menoha Astariesth, którego nazwa powoli jednak wypierana jest przez samą planetę.
Świat opowieści to próba przedstawienia uniwersum pełnego magii, którego cywilizacje wyrwawszy się ze swoich starożytności i nowożytności weszły w epokę podboju kosmosu. Jednocześnie, chciałbym aby sama opowieść stanowiła próbę możliwie twardej science fiction, albowiem fizyka tego uniwersum niewiele różni się od tego Znanego (nam) Wszechświata – za wyjątkiem niezwykłych właściwości gwiazd, które nadają krążącym wokół nich odpryskom materii własne porządki magiczne, no i może jeszcze niezwykłych właściwości tryttrytu. Świat kolonizowany jest więc przez ludzi, krzaty, gobliny i jaszczury zwane potocznie żmijami, którzy po wzniesieniu się poza grawitacyjną studnię swojej planety, w tych czsach nazywanej już tylko Macierzą, odkryli niezwykłe artefakty wymarłej przed milionami lat cywilizacji: rdzenie nadprzestrzenne. Niezwykle rzadkie wytwory, które jako jedyne zdają się istnieć na wszystkich trzech znanych płaszczyznach rzeczywistości: świecie fizycznym przestrzeniach magicznych i w wyższych sieciach, umożliwiły podróże na odległości niedostęne w konwencjonalny sposób. Ale to już zupełnie inna opowieść, którą mam nadzieję kiedyś jeszcze mieć okazję przekazać.